Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2018

Powrót naiwnej dziewczyny

Czasami myśle że ta naiwna dziewczyna odeszła na zawsze. Wierzę że w końcu mi się udało, że w końcu poznałam tego jedynego, po czym nagle zostaje na lodzie.Całe życie zastanawiam się dlaczego tak jest?, bo ja nie mam wielkich wymagań... Ja poprostu chce spędzać czas z osobą na której naprawdę mi zależy tylko nie wiem jakoś po krotkim czasie ta osoba ucieka nie chce mieć ze mną kontaktu, a ja cały czas zadaje sobie pytanie co zrobiłam nie tak, no bo jak? Nie zdradzam, bo brzydzę się zdrady,dbam o tą osobę ale widocznie jestem za dobra i skończę z kotami jak mówi karolina. Niektórzy moi znajomi próbują mi podsuwać swoich znajomych tylko nie rozumią jednego faktu, ja bardziej się boje stracić przyjaciółke/przyjaciela niż angażować się w relacje z ich kumplami. Ostatnio poznałam jednego, uważałam że w końcu tak to ten, jego głos i śmiech to była muzyka dla moich uszu, tonełam się w jego czekoladowych oczach,uwielbiałam jego brązowe włosy. Czasem doprowadzał mnie do szału tak że miałam och...

druga szansa

Zastanawiało was kiedyś czy dawanie drugiej szansy jest właściwe?. Są różne opinie na ten temat... Nasze mamy, babcie zawsze nam powtarzają ,, Dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi'' i możliwe że mają racje jednak my ich nie słuchamy. W dzisiejszym świecie nasze decyzje głównie opieramy na poradach naszych znajomych lub przyjaciół to głównie oni dają nam kopa do działania i podjęcia ostatecznej decyzji, nawet gdy jest ona niewłaściwa. Ostatnio musiałam podjąć decyzję o daniu kolejnej szansy mojej byłej przyjaciółce. Przyznam szczerze że miałam duży dylemat bo bałam się że znowu zrobi coś niewybaczalnego, przegadałam wiele godzin z moimi przyjaciółkami o tym czy dać jej szanse, przeanalizowałyśmy każde za jak i przeciw. W końcu doszłam do wniosku że dam jej ostatnią szansę bo każdy przecież na nią zasługuje.Chociaż może ta decyzja do końca nie była dobrowolna bo tak jakby zostałam przymuszona, jedna z moich przyjaciółek zabrała ją z sobą na moją babską imprezę bez moje...

roździał drugi - Co mnie denerwuje

Miałam napisać o czymś co zdarzyło się kiedyś ale dzisiaj po prostu zdarzyło się coś innego o czym muszę teraz napisać. A mianowicie mimo że zaliczyłam semestr to moja przyjaciółka i imienniczka oblała jeden przedmiot nie zdała, czuje że cały mój poukładany świat się zawalił.... Wiem że jej nie zależy na tym kierunku, ale jednak ona nie chce mieć problemu z rodzicami którzy wiecznie od niej wymagają dobrych stopni. Widzicie to nie jest w stosunku do niej fer bo ona sie naprawdę stara, a wychodzi zupełnie inaczej. Kolejne wydarzenia obracają się wokół odwiecznego problemu kobiet, a mianowicie mówimy o ,,Facetach!'' wiecznie coś się dzieje i to jest zabawne bo zamiast być w dobrej relacji. To nagle się zaczyna coś dziać. Tak rozumiem że my czasem wyolbrzymiamy problem podczas którego wy go nie widzicie, no ale panowie wiadomość do was. My niestety nie jesteśmy jak wy, my potrzebujemy czasem uwagi,czułości i rozmowy. A tekst typu ,,poradzisz sobie, jak coś dzwoń po karetkę'...